Kredyty frankowe, euro i dolarowe – jak walczyć o swoje prawa?
W ciągu ostatnich lat tysiące Polaków wpadło w pułapkę tzw. kredytów walutowych – szczególnie we frankach szwajcarskich (CHF), euro (EUR) i dolarach (USD). Kredyty te miały być „tańszą alternatywą” dla złotowych zobowiązań, a w rzeczywistości stały się powodem wielu rodzinnych dramatów. Na szczęście dziś coraz więcej sądów staje po stronie kredytobiorców – także tych z Kościana, Wolsztyna, Nowego Tomyśla i Grodziska Wielkopolskiego.
Co to są kredyty walutowe?
Kredyty walutowe to zobowiązania zawierane w obcej walucie – najczęściej we franku szwajcarskim (CHF), rzadziej w euro lub dolarze. Choć formalnie kredyty te były wypłacane w złotówkach, ich wartość była indeksowana lub denominowana do kursu waluty obcej.
Skutek? Wraz ze wzrostem kursu waluty raty kredytów drastycznie rosły, a saldo zadłużenia nie malało – nawet po wielu latach regularnej spłaty.
Główne problemy z kredytami walutowymi
Klauzule abuzywne (niedozwolone) – banki jednostronnie ustalały kursy przeliczeń.
Brak przejrzystości – konsumenci nie byli właściwie informowani o ryzyku kursowym.
Nielegalne mechanizmy indeksacji – w wielu przypadkach sądy uznają umowy za nieważne w całości.
Sztuczne zaniżanie zdolności kredytowej – banki „wypychały” klientów z kredytów złotówkowych do frankowych.
Czy można coś z tym zrobić?
Tak – i to skutecznie! Jeśli masz kredyt we frankach, euro lub dolarach, możesz:
- Unieważnić całą umowę kredytową – odzyskujesz wszystko, co wpłaciłeś/aś i nie musisz spłacać dalej.
- Domagać się zwrotu nadpłat i odzyskania pieniędzy z tytułu nieuczciwych klauzul.
Gdzie szukać pomocy?
Jeśli mieszkasz w Kościanie, Wolsztynie, Nowym Tomyślu lub Grodzisku Wielkopolskim, zgłoś się do naszej kancelarii specjalizującej się w tego typu sprawach. Nie każda umowa jest taka sama – każdą trzeba przeanalizować indywidualnie, ale szanse na wygraną w sądzie są bardzo duże.



